Ach, co to był za ślub! 04/09/1980

Nie samą pracą człowiek żyje, choć czasami bywanie w pracy potrafi przynieść bardzo nietypowe zmiany w życiu. Artykuł 14 Kodeksu Etyki Lekarskiej (KEL) mówi, że:

Lekarz nie może wykorzystywać swego wpływu na pacjenta w innym celu niż leczniczy.

No cóż, złamałam ten artykuł  i wywarłam wpływ inny niż leczniczy na pewnego mojego pacjenta, dziennikarza tygodnika „Przegląd Techniczny”. Wyznaję ten fakt odważnie, mając nadzieję, że moje naruszenie KEL uległo przedawnieniu ;))

4_09_1980_RGB

Na ślubnym kobiercu

KiB_na_dywanie2Po 11 miesiącach zostaliśmy rodzicami Kate

KiB_sniadanieRodzinne śniadanie

Tata trzyma rondelek, którego trzonek wystaje, a w nim tzw. breja, czyli owsianka

KiB_na_rowerachPrzejażdżka rekreacyjna po salonie

Z chwilą zostania rodzicami  odbywaliśmy przez kilkanaście lat raczej krótsze niż dłuższe podróże z uwagi na dietę bezmleczną i bezglutenową naszej córki.

KMK8788Happy family!

Czas płynął, spędzaliśmy go głównie w domu oraz w moich rodzinnych stronach podczas wakacji. Przez 4 lata byłam na urlopie wychowawczym…

Po urlopie powróciłam do pracy, zamieniając oddział szpitalny na poradnię specjalistyczną. Dzięki temu nie musiałam dyżurować i mogłam poświęcić się obowiązkom matki Polki w pełnym wymiarze godzin.

Laurka_portret_MimyPortret Matki Lekarki

Jak wtedy wyglądałam? Oto mój portret namalowany przez Kate. Szczególnie ujmujące są rozwiane włosy! Po latach pokazałam ten rysunek na FB – z komentarzem, że świetnie oddaje moją osobowość – wszyscy byli zgodni, że tak jest ; )