3/05/2021. Co jest ważniejsze: RODO czy ROZUM?

Komisja Europejska postanowiła z troską pochylić się nad zdrowiem obywateli i rozpoczyna konsultacje publiczne w sprawie danych dotyczących naszego zdrowia

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1268-komisja-europejska-rozpoczyna-konsultacje-publiczne-w-sprawie-danych-dotyczacych-zdrowia

To miło, że Komisja Europejska się tym zajmuje. Żyjemy epoce BIG DATA oraz BIG DIFFICULTIES w dostępie do danych o naszym zdrowiu, naszych bliskich, naszych pacjentów.

Siedziba Komisji Europejskiej Berlaymont Building nocą ( fot. @mimax 2 / Krystyna Knypl)

W chwili obecnej jedynie placówka medyczna, która zleciła dane badanie pacjentowi, ma dostęp do jego wyników. Lekarz POZ, inny lekarz, pacjent ani rodzina pacjenta (nawet gdy w jej skład wchodzą posiadacze dyplomu lekarskiego i aktywnego PWZ czyli Prawa Wykonywania Zawodu) nie mają dostępu do wyników badań ulokowanych na serwerach.

Aby poznać wynik morfologii wszyscy uprawnieni i zainteresowani muszą kontaktować się z placówką zlecającą badanie. Czy w dobie gwałtowanie postępującego przemieszczania świata realnego do internetu systemy ochrony zdrowia muszą podążać w przeciwnym kierunku?

Oczywistym jest, że zabieg operacyjny musi odbyć się w świecie rzeczywistym. Oczywistym jest, że stwierdzenie zgonu musi odbyć się in person i reguła ta dotyczy zarówno osoby, która zgon stwierdza, jak i osoby w odniesieniu do której zgon jest stwierdzany.

Ale czy poznanie wyniku badania endoskopowego / morfologii / wszystkich innych wyników, a także stosowanego leczenia przez upoważnionych lekarzy z innych ośrodków niż ten który jest „właścicielem” wyniku, musi odbyć się drogą kontaktu osobistego? telefonicznego? Wprowadzenie zasady, że pacjent upoważnia wybrane osoby do dostępu do wyników swoich badań jest oczywiście konieczne. Pacjent powinien mieć takie same prawo dostępu do wyniku badania jak placówka medyczna, która badanie zleciła.

Krystyna Knypl