Dzienne archiwum: 8 czerwca 2014

Hotelowy poradnik podróżnika – postaraj się zrozumieć nazwę obiektu!

Hotel jest ciekawym miejscem, w którym podróżnik nie tylko znajduje schronienie, ale też może przeżyć niezapomniane chwile na każdym etapie obcowania z tą placówką. Niezwykła popularność mojego postu na fotoblogu zatytułowanego Czym się różni pokój double od pokoju twin? ( prawie 400 tysięcy wejść!) oraz pozytywne przyjęcie mojej recenzji o Hotel des Colonies na www.tripadvisor.com skłaniają mnie ku podejrzeniu, że może powinnam pisywać o hotelarstwie a nie o medycynie???

IMG_2636-1

Jest to ciekawa branża, która jest bardzo wyspecjalizowana w zastawianiu pułapek na podróżnego. Ot choćby  nazwa hotelu czyli to z czym obcujemy na samym początku zanim jeszcze zainwestujemy w hotel nasze pieniądze.

Czyż nie wygląda urzekająco nazwa Berkeley Residence? Może nam kojarzyć się na przykład z irlandzkim filozofem George’m Berkeleyem.

aa1

Źródło ilustracji: wikipedia

We wspomnianej wikipedii przytaczane są dwa cytaty George’a Berkeley’a

Być – znaczy być postrzeganym.

Mało ludzi myśli, ale każdy chce mieć swoje zdanie.

Słowo residency też ma pozytywne skojarzenia, choć rzeczywistość w Berkeley Residency była dość przaśna. Słowo residency ale w wersji hiszpańskiej residencial było również w nazwie mojego miejsca zakwaterowania w Puerto Iguazu.

SONY DSC

Wejście sympatyczne

SONY DSC

Do tego kojące wyobraźnię podróżnika napisy – vide na prawo! ale wnętrze mojego pokoju to już był zaawansowany hardcore. Może więc czegoś nie zrozumiałam???

Residency – Google translator sugeruje takie możliwości przetłumaczenia rezydencja, dom, dworek, will, staż w klinice czyli rezydentura. I tu powinny włączyć się systemy ostrzegawcze! Rezydentura – inaczej mówiąc wyzysk jednego człowieka przez drugiego! Pierwsza rada w kwestii wyboru miejsca zakwaterowania  jest więc następująca:

PRZECZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM NAZWĘ TWOJEGO PRZYSZŁEGO ZAKWATEROWANIA

Nie daj się zwieść złudzeniu, że znasz dany język obcy, a nawet masz stosowne certyfikaty! One potwierdzają jedynie to, że rozumiałeś co mówiono na zajęciach oraz, że prawidłowo rozwiązywałeś ćwiczenia z gramatyki danego języka ;)). Prawdziwe  znaczenie słów poznajemy po skonfrontowaniu ich z rzeczywistością!